FANDOM


Shad i Krwawa szli wspólnie w stronę pizzerii na swoją zmianę. Ich pierwsza randka była bardzo udana, a zaplanowane, kolejne spotkania szykowały się dla nich świetnie.

- Naprawdę? - Pytała uśmiechnięta Krwawa z niedowierzaniem.

- Tak, powaga mówię ci! - Zaczął się śmiać.

- Hahaha... - Zaczęła się śmiać jak on. - Słuchaj, jesteś naprawdę zabawny i fajny... Pamiętaj o naszym przyszłym spotkaniu!

- Oczywiście, się wie. Tylko, że akurat... - Zamilknął po tym, gdy zobaczył pizzerię. Stało tam kilka radiowozów policyjnych i policjanci rozmawiający z Beniem. - ...co się tu stało?

- O cholera... - Odparła Krwawa i podeszła bliżej placówki a za nią Shad.

- Nosz kurwa, mieliśmy tu dzisiaj włamanie w nocy, ktoś rozwalił 4 animatroniki! - Krzyczał Benio do funkcjonariusza.

- Czy przejżeliście nagrania z kamer? -

- Oczywiście! Jednak skurwiel przygotował się, żeby trudniej było go zauważyć... Wiedział, że oświetlenie nocne jest tu bardzo słabe. -

- Zainwestujcie zatem w światło, które będzie mocniejsze i będzie można go na kamerach zauważyć. Albo kamery noktowizyjne. -

- Co? To wszystko co może pomóc policjant? Doradzić zmianę czegoś! -

- Wybaczcie, ale sami widzicie, że nie ma tu żadnych dowodów. Włamywacz doskonale się przygotował i teraz pewnie jest poza zasięgiem. Postaramy się znaleźć jak najwięcej. -

- Ohhh, oczywiście, dzieki za pomoc... - Oburzył się Benio.

Tymczasem Shad i Krawa ruszyli dalej w głąb pizzerii. Obok kuchni zobaczyli Maxa, Hedge'a i Wander, którzy patrzyli jak policjanci wynoszą części rozbitych animatroników.

- Ooo, hej... Jak widzicie, straciliśmy już 4 animatroniki, które warte były mniej więcej fortunę, hurra! - Ironizował załamany Maxwell.

- Co się tu stało? - Zapytał Shad.

- Jakiś nicpoń tu się włamał w nocy i poniszczył nam animatroniki. Wyobrażacie sobie? Włamanie w czarną noc... - Mówił smutny. - W każdym razie, musimy jakoś zastąpić te animatroniki bo inaczej...

- Hmmm, przecież są te zamówione, które siedzą w pudle jeszcze nie włączone. Mówiłeś, że wykorzystamy je, kiedy przyjdzie pora. Chyba lepszej nie ma. - Zaproponowała Wander.

- Ta... Tak, faktycznie! - Natychmiast pobiegł to pokoju, w którym leżało pudło.

- Hymm, a co jest z nowszymi modelami animatronów? - Zapytała Krwawa.

- Maxwell mówił, że niby gdzieś się ukryły czy coś, ale nie był zbyt chętny, żeby coś mówić, a nowe animatroniki raczej nie lubią zwieżać się nowym pracownikom. - Odpowiedział Hedge.

- Kurdę, to naprawdę dziwna sprawa... - Mówiła Wand patrząc się ukradkiem na Hedge'a. Tymczasem przyszedł Maxwell a za nim nowe animatroniki.

- Dobra, chciałbym wam przedstawić naszych nowych, animatronicznych przyjaciół. Oto Leo, Wolly, Mamut, Glamure i Wolf. Ta piątka przyniesie radość wielu dzieciom, chociaż inni już dali ją ostatni raz... -

- Pozdrowienia. - Przywitał się Leo.

- Dobrze, to teraz wskażę im ich nowe stanowiska, a, i jeszcze jedno. Padła tu żarówka, wymieńcie ją. - Odparł po czym zaprowadził animatroniki do innego pokoju.

- Hmmm, dobra, my zaś z Krawą udamy się zapytać nieco dogłębniej Benia o co chodzi. - Powiedział Shad po czym ruszył z Krwawą.

- Dobra, zajmę się to żarówką... -

- Nie! - Przerwała Wand Hedge'owi. - Jestem kobietą i myślę, że spokojnie sobie poradzę ze zmianą żarówki. Tylko patrz! - Powiedziała z dumą po czym weszła na drabinę.

- Skoro tak mówisz. - Obserwował jak sobie radzi ze zmianą żarówki. Wszystko szło dobrze, aż nagle Wand straciła równowagę i jednocześnie powodując wywalenie się drabiny. Hedge widąc to szybko podbiegł do Wand i ją złapał.

- Ohh, cholera... No, ale prawie ci się udało. -

- Hymm, ta... - Zaczerwieniła się w tym momencie.

- Emmm, wszystko z tobą dobrze? Jesteś czerwona. -

- Tak, na pewno, po prostu chciałam ci podziękować... Mój ty bohaterze. - Powiedziała po czym ustała na ziemię nadal czerwona.

- Aha... Dobra, po prostu wymienię żarówkę... - Odparł Hedge po czym wszedł na drabinę i zaczął przykręcać ją ponownie.

- Ehhh, taka ja, nawet żarówki nie umiem wkręcić bez faceta. - Mówiła Wander.

- Tak. O, wygląda na to, że gotowe! - Hedge zszedł z drabiny.

- Podobno znasz się na mechanice. -

- Tak, chodziłem do szkoły o takim profilu. Dowiedziałem się nieco na temat budowy animatroników i nawet słabych punktach. -

- Hmmm, czyż prawdziwy facet nie powinien być po prostu silny i znać się mechanice? A ty masz obie te rzeczy...

- Wander, do czego ty zmierzasz? - Hedge zaczął coś podejrzewać.

- Noo, Shad i Krwawa zaczęli się schadzać... To może... Sama nie wiem... Może byśmy poszli razem gdzieś, kiedyś, co? -

- Eeee... - Wpadł w chwilowe zakłopotanie. - Wiesz, uważam, że to świetny pomysł! -

- Ohhh, naprawdę? Hihihi... To zmówimy się później... Kotku. - Powiedziała szybko po czym pobiegła gdzieś w głab pizzerii.

- Ehh, cholera... Miałem ją zbyć... Ale jakoś się to załatwi. - Odparł Hedge po czym wziął drabinę i ruszył z nią w kierunku pokoju z częściami.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki